Wiosna za oknami w pełni – jeszcze tylko powietrze ma w sobie cos z zimy- chłodne przejmujące, ale promienie słońca i błękit nieba dają się we znaki- czas na pobudkę z zimowego snu, wiosna kalendarzowa tuż tuż, a ta wg kalendarza zgodnie z naturą już dawno w pełlni, sprawdź >>
Dziś słów parę o jodze: hatha, prana, ashtanga,kundalini – no właśnie kundalini..
Joga kundalini zajmuje się , mówiąc najprościej, warstwą energii tuż przy naszym ciele. U Pawła Gutrala, trenera jogi kundalini czytam:
„Kundalini pochodzi od słowa kundal, co oznacza kosmyk włosów ukochanej osoby. Jest to metafora wskazująca na zwiniętą spiralnie twórczą energię wszechświata, której uśpiony potencjał istnieje w każdym z nas. Obudzenie i podniesienie tej energii integruje ciało, umysł i duszę, dając praktykującym ją osobom doświadczenie pełni istoty.” Zaskoczyły mnie zajęcia u Pawła – a właściwie to , jak się czułam po nich – były tak intensywne, że myślałam, że nie dojdę do domu ani nie ruszę się następnego dnia. Zadziwiło mnie, że wykonywałam z chęcią te rytmiczne ćwiczenia , wszelkie wysiłkowe i „taneczne” zajęcia były dotychczas poza kręgiem moich zainteresowań. Od razu pociłam się , męczyłam i nie mogłam pozbierać do końca dnia z ciśnieniem w głowie. A u – taka mila niespodzianka – ćwiczymy do mantrycznej muzyki, ćwiczenia są coraz szybciej powtarzane i coraz bardziej intensywne. Czujesz się przy tym – doskonale! A po sesji masz tyle energii , ze możesz zrobić wszystko! Wróciłam o 22 i posprzątałam całe mieszkanie, ugotowałam zupę śniadaniową na kolejny dzień i obiad , nastawiłam pranie, uśmiechałam się do siebie. Następnego dnia zakwasy przyćmił przewspaniały humor.
Jeśli mieszkasz w Warszawie to bliżej Ci będzie do greencentrum, Kamila jest doświadczonym trenerem osobistym, po intensywnej sesji jogi możesz umówić się z nią na masaż. Kamila pisze:
„Kundalini Joga jest dla ludzi, którzy żyją pełnią życia, posiadają rodzinę, dom i pracę, żyją aktywnie, i równocześnie chcą zharmonizować świat wewnętrzny z zewnętrzną rzeczywistością.”
W lutowym wydaniu Zwierciadła Iwona Kozak, nauczycielka jogi kundalini, pięknie pisze o wyjątkowym sposobie dbania o naszą pranę (energię życia). Możemy ją „dożywiać” obcując z pięknem przyrody i…sztuki. Dobra muzyka, obraz, wystawa są jak zdrowy pokarm – wzmacniają!!!
To jak szczepionka na przemoc w telewizji, na informacje w radio, brzydkie miejsca, głupią muzykę.
Zatem wybierz się na spacer, przejażdżkę rowerową, a jeśli nadal jest zimno- idź na wystawę – zabierz na nią całą rodzinę- niech dzieci też zasilą swoja pranę.
Share and Enjoy:
These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.